Wątki na forum
Strona główna forumRegulamin forum
- Nie wchodzi się drugi raz do tej samej... (65)
- Wszechobecny smutek (17)
- Niedojrzałość emocjonalna. (33)
- Dla wszystkich załamanych (79)
- Stracona nadzieja, zawód, długi, hazar... (6)
- Zwiazek z wdowa (42)
- Liczba sesji (1)
- Ankieta do pracy magisterskiej (1)
- Totalne dno finansowe:/ stres level ha... (9)
- Dorosłe Dzieci Alkoholików (1)
- Chorobliwie niska samoocena (7)
- Czy znajdę tutaj dobre słowo i motywac... (14)
- Zostawienie przez ukochanego (8)
- Była. Bardzo była. (8)
- To byl taki sliczny chlopiec... (111)
- Niefajni specjaliści (39)
- Czy stres może generować azs? (4)
- Chcę się podzielić :-) (402)
- Jestem nieśmiertelna. (75)
Reklamy
Forum dyskusyjne
Przeczytaj komentowany artykuł
RE: Motywowanie dzieci do nauki
Autor: ptaszysko Data: 2009-02-17, 23:45:22dobre żarty :) może kogoś urażę moze nie
jestem młodą nauczycielką pracuję na wyższej uczelni i w liceum :) świeżo po kursie pedagogicznym gdzie poznałam wiele wspaniałych pomysłow na ciekawe lekcje zresztą nigdy mi ich nie brakowało z wielkimi pomysłami i checiami podeszłam i co i bach obuchem w łeb..
a teraz po kolei
czy się człowiek stara czy nie licealisci mają to gdzieś najlepszy studenci to jeszcze inna para kaloszy przykład
jestem chemikiem zrobić ciekawą lekcję nie jest trudno
nota bene uczniowie poprosili mnie o to żebym zrobiła fajne doswiadczenia: "wie pani takie bum żeby robiło" oki zaplanowałam calą godzinę doświadczeń mówię ze mają siedzieć spokojnie bo pracuje z groźnymi substancjami i nie mogę jednocześnie patrzeć na nich (klasa informatyczna 35 osób w tym 30 chłopców) i na doswiadczenie...
no i zaczęłam jedno doswiadczenie drugie w przerwie patrzę a uczeń 2 klasy liceum wiec już dorosły człowiek bawi się zapalniczką... i teraz moje pytanie do piszącej artykuł? dziwi się pani że nauczyciele odpuszczają? że brak im motywacji chęci? jak to moze paradoksalnie napisze grozi smiercią lub trwałym kalectwem?
jeśli chodzi o gry komputerowe dobre sobie też tak pomyślałam i na pierwszej lekcji w klasie pierwszej gdzie poznaje się czym się zajmuje chemia postanowilam im przyblizyć to co ich tak zajmuje na lekcji czyli telefony komórkowe odtwarzacze mp4 czy też ipody bo tam są pierwiastki metali ziem rzadkich i dzięki nim mają takie cudeńka do zabawy? i co myślicie że coś ich zainteresowało? gdzie tam....
prawda jest niestety taka ze to nie wina nauczycieli a programu i tego ze uczniów niestety zmusza się żeby uczyli się wszystkiego wiele jest takich paradoksów
uczniowie z nauczaniem indywidualnym gdzie mają 1 godzinę na dwa tyg z niektorych przedmiotów w klasie maturalnej muszą się uczyć wszystkiego zamiast te godziny "zbędnych" przedmiotów chociaż z drugiego sememestru zastapić im tymi które zdają na maturze żeby mieli większe szanse...
w 3 klasach to się tylko słyszy ja nie zdaję pani przedmiotu więc co się pani dziwi...
pozdrawiam
ps. naprawdę kocham uczyć :) tylko czasem człowiekowi brakuje sił bo niestety za obie strony nie da się pracować...
- Motywowanie dzieci do nauki - modest11, 2009-02-16, 09:22:37
- RE: Motywowanie dzieci do nauki - Baca, 2009-02-17, 21:30:21
- RE: Motywowanie dzieci do nauki - ptaszysko, 2009-02-17, 23:45:22
- RE: Motywowanie dzieci do nauki - Baca, 2009-02-18, 08:36:17
- RE: Motywowanie dzieci do nauki - rosa, 2009-03-14, 10:12:50
- RE: Motywowanie dzieci do nauki - berka, 2010-01-21, 22:43:51